Pasiak, wolę kobiety.... ewentualnie możesz skrzynkę przysłać DPD.
Wrócił żołnierz z Czeczenii. W domu święto! Żona szczebiocze z radości, teściowa do stołu ciągnie, wódki nalewa, teść pogadać chce...
Siedzą godzinę, dwie, trzy... Żona już się zmęczyła, poszła zająć się dziećmi. Teściowa dając wyraźne sygnały, że dość już wypitki, że trzeba umiar znać i godność zachować, też gdzieś zniknęła. Tylko teść dalej ciągnie z zięciem wojenne wspominki:
- Ja, jak wracałem z wojny, to karabin niemiecki sobie przywiozłem na pamiątkę, a ty co?
- A ja przywiozłem "Muchę".
- Co to za dynks?
Żołnierz wyciąga miotacz granatów. Na co teść wyraźnie zainteresowany:
- Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela?
- Chodź, zobaczysz.
Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale żołnierz wyraźnie się ociąga:
- Tak to nie będzie ciekawie. Trzeba by jakiś cel mieć.
- Tak, przecież tam nasza wygódka stoi! Wyobraź sobie, że to czeczeńscy partyzanci na UAZ-ie jadą!
- Dobra!
Wycelował - i jak nie huknie! Sławojka w drobny mak! Teść - zachwycony! Żona wystraszona zbiegła do pokoju, rozejrzała się i pyta:
- A mama gdzie?
Na co teść:
- Ostatnio widziałem, jak z czeczeńskimi partyzantami na UAZ-ie jechała...
Ostatnio zmieniony przez elmek13 Nie 17 Sty, 2010 20:54, w całości zmieniany 1 raz
Do restauracji wchodzi 3 panów przedstawicieli innych marek piwa.
Pierwszy - Okocim.
Drugi - Tyskie.
Trzeci - Leżajsk.
Siadają przy stoliku i pierwszy mówi:
- Zimne Okocim proszę.
Drugi:
- Zimne Tyskie proszę.
Trzeci:
- Coca Cole proszę.
Ci obaj tak się na niego popatrzyli i jeden z nich spytał
- Czego wziąłeś Coca Cole?
A on odpowiedział:
- Jak wy nie bierzecie piwa to ja też nie.
42 prawdy o życiu
1. Biała kredka - nierozwiązana zagadka dzieciństwa.
2. Bramki w sklepie - mimo że nic nie zwinąłeś, i tak boisz się, że zapiszczą.
3. Babcie - pod blokiem mogą sterczeć dwie godziny, ale w tramwaju pięciu minut nie ustoją.
4.Sprawiedliwość - jazda na rowerze pod wpływem alkoholu: 5 lat, molestowanie seksualne: 3 lata w zawieszeniu.
5. Potrzeba jednej iskry, by spalić las, ale całej paczki zapałek, by rozpalić grilla.
6. Kiedyś będę tak bogaty, że jednorazówką będę golił się tylko raz.
7. Polsat - oglądasz sobie z rodzinką reklamy, a tu nagle film.
8. Polska - tutaj nawet kryzys się nie udał.
9. Bill Gates - okrada go 75% ludzkości, a i tak jest najbogatszy.
10. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
11. Pan Mietek spod trójki nie ma nawet matury, a za piwo zreperuje prom kosmiczny.
12. Leżakowanie w przedkoszlu - kiedyś kara, a teraz każdy chciałby te 2 h snu w ciągu dnia...
13. Mleko na gazie tylko czeka, aż się odwrócisz.
14. -Mamo, co to znaczy orgazm? - Ja nie wiem, zapytaj taty.
15. Łacina - jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.
16. Nawet, jakby papier toaletowy miał 8 warstw, to i tak złożysz go na pół.
17. A4 - jedyna płatna jednopasmówka na świecie.
18. Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują.
19. Tesco - nigdzie indziej nie znajdziesz wody LEKKO NIEGAZOWANEJ za pół ceny.
20. Jerzy Dudek - przypuszczalnie najlepiej zarabiający kibic Realu Madryt.
21. Jak Polacy uniknęli korków na autostradach? Nie wybudowali autostrad!
22. Seks jest jak skok na bungee - dodaje adrenaliny, a gdy pęknie guma, masz przerąbane.
23. Jeżeli trzeci dzień nie chce ci się pracować, to znaczy, że to już środa.
24. Kość piszczelowa - urządzenie do znajdywania mebli w ciemnym pokoju.
25. Polska: jak kupisz mi spodnie, to zrobię ci loda. Azja: jak kupisz mi loda, zrobię ci spodnie.
26. Chleb - zero marketingu, najwyższa sprzedaż.
27. Britney Spears: "Jestem za karą śmierci.- Przestępca powinien mieć nauczkę na przyszłość."
28. Egzamin - na korytarzu każdy wmawia ci, że nic nie umie.
29. Szacunek do nauczyciela - istnieje wtedy, gdy uczniowie po usłyszeniu dzwonka pozwalają mu dokończyć wypowiedź.
30. Paradoks seksualny - seks można uprawiać od 15 roku życia, a oglądać - od 18.
31. Okres i wypłata - jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma, to znaczy, że ktoś was zdrowo wyruchał.
32. Paradoks Szymborskiej - dla testu napisała maturę, interpretując swoje wiersze - i dostała 60%.
33. Studenci pierwszego roku - spieszmy się ich poznawać, tak szybko odchodzą...
34. Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będziecie mnie odwiedzać co niedzielę.
35. Pieniądze szczęścia nie dają. Ale pozwalają wygodnie być nieszczęśliwym.
36. Mały palec u nogi powstał tylko po to, by boleśniej walnąć się o szafkę.
37. Kanapka studencka - chleb posmarowany nożem.
38. Pieniądze z pierwszej komunii - do dziś nie wiesz, gdzie się podziały.
39. Nimfomanka - kobieta, która pragnie seksu tak często jak przeciętny mężczyzna.
40. Polska waluta - tylko tutaj złoty jest srebrny.
41. Na uczelni poranna fizyka zagina czas. Po 30 minutach jest 08:05.
42. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro.
| Sergio napisał/a: |
| 42. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro. |
| Sergio napisał/a: |
| 39. Nimfomanka - kobieta, która pragnie seksu tak często jak przeciętny mężczyzna. |
haahahahahhhhh każdy znajduje coś dla siebie
Biegnie Ślimak przez las. Spotyka go lis:
- Czemu tak pędzisz, Ślimaku?
- Skarbówka w lesie!!
- I co z tego?
- Stary! Ja dom, żona dom, dzieci dom...
Na to lis zaczyna uciekać. Biegnie, biegnie... Spotkał‚ bociana:
- Przed czym uciekasz lisie?
- Urząd skarbowy trzebi las!!
- No to co?
- Ja futro, żona futro, wszystkie dzieci futro...
Bocian zaczyna uciekać. Leci, macha skrzydłami... Zobaczył‚ pawiana:
- Pawian uciekaj, skarbowy w lesie!!
- To co, czego się boisz?
- Ja co roku wycieczka zagraniczna, żona i dzieci to samo. A ty nie
uciekasz?
- Eee... Ja to z gołą du** całe życie ...
- Kochanie, rośnie mi brzuch, chyba jestem w ciąży.
- Yhm, a ja nawet wiem, kto jest ojcem.
- ???
- Cukiernia z naprzeciwka.
Nowy Ruski miał syna - prawiczka. Na 16 urodziny postanowił zrobić mu
prezent - niespodziankę i zafundować dziewicę. W dniu urodzin dzwoni do
syna na komórkę i mówi:
- Synu, jedź na daczę. Jak będziesz na miejscu - przedzwonię i powiem,
co masz robić!
Pojechał syn na daczę, wszedł na piętro i zobaczył na środku salonu
ogromne łóżko, na którym leżała piękna dziewczyna w delikatnym
peniuarze. W tym momencie dzwoni komórka. Chłopak odbiera - a to jego
ojciec:
- No, co, jesteś?
- Jestem.
- Dupeczkę widzisz?
- Widzę.
- "Choinka" stoi?
Chłopak nie załapał i rozgląda się dookoła - za oknem świerczek
rośnie.
- Stoi!
- No to skacz na nią!
Chłopak otworzył okno i z rozbiegu skoczył na drzewko.
Po godzinie ojciec znów dzwoni do niego:
- No, jak, krew była?
- Taa... Z nosa i z uszu...
Ojciec z zachwytem:
- Mój ty sadysto!
Drogówka zatrzymuje wypasioną BeeMkę. Policjant podchodzi do auta, w
tym momencie odsuwa się okno, z okna wysuwa się ręka, łapie policjanta
za klapy i rzuca go z rozmachem do rowu. W rowie siedzi jakiś koleś.
Policjant do niego:
- Panie, widziałeś pan numer?
Na co koleś:
- Panie władzo, takiego numeru, to ja nawet w cyrku nie widziałem...
- Kryminalista!
- Prostytutka!
- Proszę państwa, podaliśmy właśnie wyniki wyborów prezydenta
Ukrainy.
[ Dodano: Pon 08 Mar, 2010 12:15 ]
Ojciec z synem wybrali się na polowanie. Jako że ojciec był inwalidą wojennym - nie miał obu nóg, syn zapakował go w plecak, plecak zarzucił na plecy i poszli do lasu. Idą, tropią, syn obserwuje przód i boki, ojciec tyłu pilnuje...
Nagle zza krzaków wypada na nich stado dzików. Syn postanawia uciekać. Biegnie, ale szybko traci siły z powodu dodatkowego obciążenia. W pewnym momencie poddaje się, zrzuca plecak i biegnie ile sił w nogach do wioski. Przybiega do domu, pada przed matką na kolana i mówi:
- Wybacz, mamo, zaatakowały nas dziki... Nie udało mi się ojca obronić...
- A was, myśliwych, to ch*j zrozumiesz! Dziesięć minut temu ojciec przypełzł i powiedział: "piździ*c, nie mamy już syna"...
Budzi się Tadek rano w akademiku, patrzy na ścianę, a tam napis: "Jutro nie piję!"
Westchnął ciężko, po czym mówi:
- Dzięki Bogu, to nie dzisiaj!!
Akademik, 3 w nocy, nawalony student wchodzi do pokoju, zdejmuje buta i wali nim w ścianę. Zza ściany dobiega głos:
- Och**jałeś! Musisz się tak tłuc po nocy, spać nie dajesz!
Na te słowa student pokornie zalega w koju. Po chwili słychać z za ściany:
- Qźwa! Długo jeszcze będę czekał na tego drugiego?!
_________________
Elemelek Mistrz w układaniu butelek. 2 miejsce w Alko goglach. Bo 1 mi gwizdnęli.
Ostatnio zmieniony przez elmek13 Nie 14 Lut, 2010 20:34, w całości zmieniany 1 raz
Pewnemu księdzu zaginął ptaszek,a więc przy niedzielnej mszy zapytał parafianów:
- Czy ktoś ma ptaszka?
Podniósł ręce chór mężczyzn.
- Nie o to mi chodzi, czy ktoś widział ptaszka?
Podniósł rękę chór kobiet.
- No nie o to mi chodzi, czy ktoś widział mojego ptaszka?
Podniósł rękę chór ministrantów
[ Dodano: Czw 22 Kwi, 2010 17:38 ]
Idą trzy pijane blondynki i widzą księdza. Wstydziły mu się w takim stanie pokazać na oczy, więc pochowały się do worków. Ksiądz ciekawy, co jest w workach kopie w każdego z nich. Kopie w jeden i słyszy:
- Miaaaaaaaaał!
Kopie w drugi i słyszy:
- Hau, hau!
Kopie w trzeci i słyszy:
- Kartofle!
[ Dodano: Czw 22 Kwi, 2010 17:41 ]
Pewne małżeństwo ogląda film przyrodniczy.
Żona pyta:
-Kochanie czy płazy mają rozum??
-Nie żabciu...
[ Dodano: Czw 22 Kwi, 2010 17:45 ]
Dlaczego brunetka spadnie szybciej z mostu niż blondynka? Bo blondynka podrodze zapyta sie o droge!
Reguły imprezowania.
1. Nie pluj pod stół. Tam też są goście.
2. Nigdy nie oznajmiaj na wstępie, że nie możesz wiele wypić, bo schlanie Ciebie stanie się ich najwyższym priorytetem w życiu.
3. Żegnając się z gośćmi, nie zapomnij zajrzeć pod stół.
4. Rano piją tylko arystokraci i degeneraci.
5. Rada dla gospodyni: butelka wódki nie tylko upiększa stół, ale i wzmaga walory smakowe wszelkich potraw.
6. Człowiek światły nigdy nie pije z gwinta, jeżeli pod ręką znajdzie się puszka po śledziach.
7. Ile by gości nie karmić, i tak się schleją.
Dwie blondynki pojechał nad morze. Jedna smakuje wody i mówi . Ale słona,a druga sypie cukru do wody ,a pierwsza mówi. Ty głópia nie zamieszalaś!!!
Jedzie trędowaty autobusem. Wchodzi kontroler , sprawdza bilety i już jest przy trędowatym. Chory nerwowo szuka po kieszeniach, ale bach odpadła mu ręka. No to on sru...i wyrzucił ją przez okno. Dalej szuka, nagle odpadła mu noga. Zrobił to samo co z ręką. Sięga do ucha - odpada. wyrzucił przez okno. W końcu kanar się odzywa;
-panie my tu gadu, gadu a ja widzę, że pan mi powoli zaczyna spierd...ć.
Załamana blondynka stoi przy rozbitym aucie:
- Co ja teraz powiem mężowi?!
Przechodzący obok mężczyzna postanowił sobie zażartować:
- Niech pani dmucha w rurę to się karoseria wyprostuje.
Blondynka dmucha więc w rurę, lecz nic się nie dzieje. Po ok. godzinie przechodzi obok druga blondynka i mówi:
-Ty głupia jesteś. Zamknij drzwi!