Adi202, jak nie ma mrozu wszystko jest OK, w tym zamku jakis złodziej dłubał to fakt ale tylko zniekształcona jest ta blaszka lekko co zakrywa dziurę od zamka, to wszystko normalnie się otwiera i od zewnatrzi od środka... pod warunkiem, ze mrozu nie ma
zanim te cholerne mrozy arktyczne przyszły, wszystko było ok, słowo
Mróz nie mógł aż tak zablokować zamka. Jak uda Ci się otworzyć te drzwi, to spryskaj zamek jakimś preparatem penetrująco-smarującym i sprawdź czy można swobodnie otwierać drzwi wewnętrzną klamką. Mimo tego, że wkładka w klamce wyglada na lekko uszkodzoną, to jest możliwość, iż jest ona obrócona o 180°- czyli przekręcona na żywca.
przy takim mrozie mogą się cięgna lekko odkształcić i powodować że zamek może być rozregulowany.
K2 Gerwazy /odmraża zamki/ robi tylko chwilową robotę/sprawdzone na firmowym busie/. Koszt 3zł, ale przydaje się w damskiej torebce.
A może uszczelki masz wilgotne i to one trzymają drzwi?
ale to by rygiel poszedł chyba w górę? jakby to byla sprawa tylko uszczelek... a on od środka tez jak zamurowany, palcami się w górę do wyciagnac w zaden sposób nie da

drzwi od kierowcy do tej pory oczywiscie nie otworzyłam

bez zmian
a słuchajcie, jakby czegoś tam nalac ale od środka w tę szparę dokoła rygla od drzwi? nawet wziąć strzykawkę z igłą i tak precyzyjnie, zeby nie ufajdać tapicerki czegoś tam zapuścić?
| Astaroth napisał/a: |
| jakby czegoś tam nalac ale od środka w tę szparę dokoła rygla od drzwi? |
To niczego to nie zmieni - może tylko pogorszy. Zamek znajduje się prostopadle do tapicerki i dostaniesz się do niego tylko ściągając tapicerkę.
| Adi202 napisał/a: |
| Astaroth napisał/a: | | jakby czegoś tam nalac ale od środka w tę szparę dokoła rygla od drzwi? |
To niczego to nie zmieni - może tylko pogorszy. Zamek znajduje się prostopadle do tapicerki i dostaniesz się do niego tylko ściągając tapicerkę. |
dzięki, to chyba mi pozostaje czekac 9 lutego pewnie otworzę... http://www.twojapogoda.pl...e/lodz/16dniowa
garazu nie mam, auto pod blokiem a taki mróz, ze szok... dzisiaj przykreciłam mocniej jeden wąz przy chłodnicy ten gruby, bo zauwazyłam ze tam podkapuje i śrubka na obejmie pół obrotu zrobiła... to tak mi ręka przez tę chwilę zmarzła, ze nie mogłam palcami ruszac
a jak nie było mrozu nic tam nie podkapywało i sprawiało wrazenie ze jest mocno dokręcone
| Astaroth napisał/a: |
\... to tak mi ręka przez tę chwilę zmarzła, ze nie mogłam palcami ruszac |
Rękawiczki trzeba nosić.