| waber napisał/a: | ||
Za taka kwotę rzeczywiście nasz mechens-pasjonat oferował mężowi silnik, ale "goły" (cokolowiek to oznacza Powiedziałam mężowi, że on musi zadecydować czy kupi silnik, czy części - ja za to rezygnuję z tegorocznych wakacji na rzecz nowej pompy i turbiny (kocham wyjazdy nad morze, ale jeszcze bardziej kocham kocicę )
Jak szaleć, to szaleć! |
Jeżeli możesz mieć na to wpływ
a kobiety potrafią mieć, to ja bym sie nie zastanawiał. Dodatkowo można porównać jakie miały przebiegi te silniki. Ogólnie, to dla swojej ukochanej powinien pozwolić na silnik i nim pojechać nad morze.
)