Odpowiedz do tematu
Lepiej się dopytać niż zrobić źle. Sądzę, że 95% mechaników odpowietrzało by tak jak ja to robiłem do tej pory. A żeby było dokładnie sam widzisz, że są pewne szczegóły
Samo to żeby zdjąć zaciski i wcisnąć tłoczek - który mechanik to robi?! Dlatego cieszę się, że mi to tak objaśniłeś, bo zrobię sobie to sam tak jak mi napisałeś i będzie lepiej niż jak bym zajechał do mechanika
Co do Twojej instrukcji to jedyna trudność to rozpoznać kiedy leci jeszcze stary a kiedy już nowy płyn. Dlatego myślałem najpierw spuścić a później napełnić ale coś z Twojej porady wnioskuję, że taki zabieg mógł by mi utrudnić pracę bo bym miał CAŁY układ zapowietrzony a Twoja wersja przewiduje tylko częściowe zapowietrzenie. Masz jakiś sposób na rozpoznanie ile jeszcze tego starego płynu? Czy na "oko"?
Odpowiedz do tematu
tak, tłoczki wciskam. Przy takiej procedurze automatycznie jest wymieniany płyn co robię ''obowiązkowo'' przy każdej wymianie klocków gdyż prawie nikt tego nie robi. Koszt 40zł a jaka różnica.
Dobra. Reasumując.
*Odkręcam zbiorniczek na płyn i wszystkie odpowietrzniki.
*Zlatuje mi stary płyn.
*Uzupełniam nowym płynem.
*Odpowietrzam tradycyjną metodą czyli na wyłączonym zapłonie kilka razy druga osoba pompuje mi pedałem hamulca i przytrzymuje do końca wciśnięty a ja odkręcam odpowietrznik prawego tylnego koła i po chwili zakręcam. I tak robię aż zacznie lecieć sam płyn bez powietrza. Później lewe tylne. Prawe przednie. Lewe przednie.
*Później ściągam zaciski i cofam wszystkie tłoczki, zakładam zaciski ponownie.
*Uruchamiam procedurę w VAGu.
*Powtarzam to co napisałem powyżej czyli:
"na wyłączonym zapłonie kilka razy druga osoba pompuje mi pedałem hamulca i przytrzymuje do końca wciśnięty a ja odkręcam odpowietrznik prawego tylnego koła i po chwili zakręcam. I tak robię aż zacznie lecieć sam płyn bez powietrza. Później lewe tylne. Prawe przednie. Lewe przednie."
Całość dobrze podsumowana?
*Odkręcam zbiorniczek na płyn i wszystkie odpowietrzniki.
*Zlatuje mi stary płyn.
*Uzupełniam nowym płynem.
*Odpowietrzam tradycyjną metodą czyli na wyłączonym zapłonie kilka razy druga osoba pompuje mi pedałem hamulca i przytrzymuje do końca wciśnięty a ja odkręcam odpowietrznik prawego tylnego koła i po chwili zakręcam. I tak robię aż zacznie lecieć sam płyn bez powietrza. Później lewe tylne. Prawe przednie. Lewe przednie.
*Później ściągam zaciski i cofam wszystkie tłoczki, zakładam zaciski ponownie.
*Uruchamiam procedurę w VAGu.
*Powtarzam to co napisałem powyżej czyli:
"na wyłączonym zapłonie kilka razy druga osoba pompuje mi pedałem hamulca i przytrzymuje do końca wciśnięty a ja odkręcam odpowietrznik prawego tylnego koła i po chwili zakręcam. I tak robię aż zacznie lecieć sam płyn bez powietrza. Później lewe tylne. Prawe przednie. Lewe przednie."
Całość dobrze podsumowana?
jaki skrupulatny
odkręcasz korek i wyjmujesz sitko
wysysasz ile się da ze zbiorniczka
zalewasz świeżym pod korek
podczas pompowania pedału hamulca odpowietrzasz po kolei każde koło osobno (LT-PT-PP-LP) w międzyczasie pilnujesz stan w zbiorniczku dolewając świeży płyn.
- robisz to za pomocą wężyka założonego na odpowietrznik (który luzujesz 1-2 obroty) z drugim końcem zanurzonym w pojemniku gdzie patrzysz czy leci świeży płyn i obserwujesz bąbelki. Gdy brak bąbelków zakręcasz odpowietrznik (z wyczuciem) przy wciśniętym pedale ham. w podłogę.
zdejmujesz zaciski, czyszczenie krawędzi jarzma (niczym nie smarujesz, ma być suche), smarujesz prowadnice pod osłonką gumową i wciskasz tłoczysko, zakładasz zacisk z klockami przylegającymi do tarczy ham.
dolewasz płyn do zbiorniczka aż pod korek
uruchamiasz procedurę pompy
powtarzasz odpowietrzenie
dolewasz płyn do właściwego poziomu i zamykasz.
odkręcasz korek i wyjmujesz sitko
wysysasz ile się da ze zbiorniczka
zalewasz świeżym pod korek
podczas pompowania pedału hamulca odpowietrzasz po kolei każde koło osobno (LT-PT-PP-LP) w międzyczasie pilnujesz stan w zbiorniczku dolewając świeży płyn.
- robisz to za pomocą wężyka założonego na odpowietrznik (który luzujesz 1-2 obroty) z drugim końcem zanurzonym w pojemniku gdzie patrzysz czy leci świeży płyn i obserwujesz bąbelki. Gdy brak bąbelków zakręcasz odpowietrznik (z wyczuciem) przy wciśniętym pedale ham. w podłogę.
zdejmujesz zaciski, czyszczenie krawędzi jarzma (niczym nie smarujesz, ma być suche), smarujesz prowadnice pod osłonką gumową i wciskasz tłoczysko, zakładasz zacisk z klockami przylegającymi do tarczy ham.
dolewasz płyn do zbiorniczka aż pod korek
uruchamiasz procedurę pompy
powtarzasz odpowietrzenie
dolewasz płyn do właściwego poziomu i zamykasz.
| Cytat: |
jaki skrupulatny |
Lepiej się dopytać niż zrobić źle. Sądzę, że 95% mechaników odpowietrzało by tak jak ja to robiłem do tej pory. A żeby było dokładnie sam widzisz, że są pewne szczegóły
Samo to żeby zdjąć zaciski i wcisnąć tłoczek - który mechanik to robi?! Dlatego cieszę się, że mi to tak objaśniłeś, bo zrobię sobie to sam tak jak mi napisałeś i będzie lepiej niż jak bym zajechał do mechanika
Co do Twojej instrukcji to jedyna trudność to rozpoznać kiedy leci jeszcze stary a kiedy już nowy płyn. Dlatego myślałem najpierw spuścić a później napełnić ale coś z Twojej porady wnioskuję, że taki zabieg mógł by mi utrudnić pracę bo bym miał CAŁY układ zapowietrzony a Twoja wersja przewiduje tylko częściowe zapowietrzenie. Masz jakiś sposób na rozpoznanie ile jeszcze tego starego płynu? Czy na "oko"?
Bardzo dobrze robisz. Dzięki takim regułom jakie sobie wyrobiłem mam mnóstwo napraw z polecenia bo efekty są widoczne i odczuwalne.
Uwierz że rozpoznasz kiedy leci świeży płyn
jako pojemnik użyj słoika to będzie wszystko dobrze widoczne.
Uwierz że rozpoznasz kiedy leci świeży płyn
Bardzo dziękuję Ci za takie podejście i sumienne objaśnienie mi tej kwestii.
Sam widzisz - jestem hobbystą ale nie mechanikiem i brakuje mi często podstaw.
Ale dla chcącego nic trudnego.
Na naukę nigdy nie jest za późno.
10 pytań + dokładność = bezpieczeństwo i satysfakcja
Jeszcze raz WIELKIE thx!
PS Jak znajdę "chwilę" to zrobię to i napiszę o wrażeniach
Sam widzisz - jestem hobbystą ale nie mechanikiem i brakuje mi często podstaw.
Ale dla chcącego nic trudnego.
Na naukę nigdy nie jest za późno.
10 pytań + dokładność = bezpieczeństwo i satysfakcja
Jeszcze raz WIELKIE thx!
PS Jak znajdę "chwilę" to zrobię to i napiszę o wrażeniach
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych